Magda Lazar zaczyna swoją pracę właśnie od dźwięku, a dokładniej od przytoczonej tu historii. Zmysł słuchu w naszych czasach został zdominowany przez wszechogarniający huk. Miasto pulsuje najróżniejszymi dźwiękami: szumem, piskiem, gwarem. Coraz częściej uciekamy przed nimi, jednak wraz z ich brakiem zaczynamy czuć niepokój. Nowy cykl Magdy Lazar zogniskowany jest wokół niemożliwych do uchwycenia przez ludzkie ucho dźwięków. Artystka kieruję naszą uwagę w stronę historii nieprawdopodobnych, jednak niezwykle współczesnych. Obecnie na znaczeniu zyskują coraz bardziej niezwykłe eksperymenty, tajemnicze projekty badawcze, przez które "drzewa anteny" odkryte przez Owena zyskują na aktualności. Magda Lazar przywołując tę historię dotyka tego, co nawet współcześnie wydaje się futurologiczną wizją świata, który dopiero ma nadejść.
Podobnie jak kołysanie drzew, czy to łagodne, czy targane mocnym wiatrem, prace Lazar wprowadzają widza w osobliwy stan. Korony drzew falują na tle nieba. Gdzieś w oddali słychać cichy trzask spadających gałęzi. Nasze zmysły wyostrzają się, powoli zaczynają rejestrować to, co do tej pory stanowiło jedynie cichy szmer. Dłoń mimowolnie kieruje się w stronę chropowatej kory drzewa. Jest tylko to, co słychać.

